Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowuje kolejne zmiany w przepisach drogowych, które mają jeszcze bardziej zdyscyplinować kierowców i poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach. Planowane regulacje zakładają zarówno surowsze kary za wykroczenia, jak i ograniczenie możliwości „czyszczenia” punktów karnych w przypadku najpoważniejszych naruszeń.
Jedną z kluczowych propozycji jest brak możliwości redukcji punktów karnych poprzez kursy doszkalające w sytuacjach szczególnie niebezpiecznych. Dotyczyć to ma m.in. prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, spowodowania wypadku, niebezpiecznego wyprzedzania, przekroczenia prędkości czy nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Oznacza to, że kierowcy popełniający najcięższe wykroczenia będą musieli ponosić ich konsekwencje bez możliwości ich „zniwelowania”.
Nowe przepisy przewidują również większą kontrolę nad młodymi kierowcami. W ciągu pierwszych dwóch lat od uzyskania prawa jazdy ich zachowanie na drodze ma być dokładniej monitorowane, co ma pomóc w eliminowaniu ryzykownych nawyków już na początku ich doświadczenia za kierownicą.
Zmiany obejmą także system punktów karnych. Planowane jest podniesienie liczby punktów za przekroczenie prędkości o 41–50 km/h – z obecnych 11 do 13 punktów. Jeszcze surowsze konsekwencje mają dotyczyć przekroczenia prędkości powyżej 50 km/h, gdzie kierowca otrzyma maksymalną liczbę 15 punktów karnych.
Resort chce również uporządkować sposób naliczania punktów tak, aby bardziej niebezpieczne wykroczenia były rzeczywiście surowiej traktowane niż mniej istotne naruszenia. Decydujący ma być moment faktycznego przekroczenia limitu punktów, a nie data administracyjnego przetwarzania sprawy.
Nowe regulacje mają wejść w życie 3 czerwca 2026 roku, a projekt wkrótce trafi do wykazu prac legislacyjnych.
Warto przypomnieć, że już wcześniej wprowadzono przepisy zakazujące driftu oraz jazdy motocyklem na jednym kole. Takie zachowania są traktowane jako celowe stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym. Obecnie grozi za nie co najmniej 1500 zł mandatu, 10 punktów karnych, a dodatkowo – od niedawna – również zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące.
Wszystkie te działania mają jeden cel: ograniczenie najbardziej niebezpiecznych zachowań na drodze i zwiększenie odpowiedzialności kierowców.

