Ministerstwo Infrastruktury oraz Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wdrażają rozwiązanie, które ma rozwiązać częsty problem kierowców podróżujących szybkimi trasami. Na wybranych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych pojawią się zmodyfikowane znaki informacyjne dotyczące odcinkowego pomiaru prędkości.
Skąd ta zmiana?
Kierowcy poruszający się po nowoczesnych drogach w Polsce nierzadko mierzyli się z sytuacją, w której po wjechaniu w strefę objętą odcinkowym pomiarem prędkości trudno było jednoznacznie ustalić, jaki limit obowiązuje na danym fragmencie (np. w wyniku wcześniejszych zmian oznakowania, robót drogowych czy specyfiki trasy). Brak jasnej i powtórzonej informacji o dozwolonej prędkości generował u kierujących dezorientację i niepewność.
Jak wygląda rozwiązanie?
Odpowiedzią na te trudności jest modyfikacja dobrze znanego znaku D-51a (informującego o początku odcinkowego pomiaru prędkości). Nowa, testowana tablica została bezpośrednio wzbogacona o wkomponowany znak ograniczenia prędkości (B-33), jasno wskazujący dopuszczalną prędkość obowiązującą na monitorowanym odcinku. Dzięki temu kierowca od razu, w sposób w pełni przejrzysty, otrzymuje kompletną informację.

Perspektywy badań
Nowe oznakowanie ma ułatwić życie kierującym i wyeliminować problem domyślania się właściwego limitu. Badania nad skutecznością nowego znaku potrwają do końca 2028 roku – po tym czasie zapadną decyzje o ewentualnym, trwałym wprowadzeniu tego wzoru na wszystkich kontrolowanych trasach w kraju.

